Mieszkanie bez mebli
Czy może istnieć mieszkanie bez mebli? A czemu nie? W końcu jaki właściciel, takie wnętrze jego domu. I nie chodzi bynajmniej o mieszkania świeżo po remoncie czy też właśnie wykończone. Po prostu niektóre z nich na zawsze pozostają praktycznie puste. Wiele osób nie przywiązuje wagi do posiadanych sprzętów, a inni z kolei cenią sobie prostotę i prawdziwą ascetyczność. I tak można mieszkać z pięknie wykończonymi ścianami, z podłogą obłożoną prawdziwymi drewnianymi panelami i… praktyczną pustką, jeśli chodzi o wystrój wnętrza. Dochodzi do tego, że nawet firanki uważane są zbędny luksus. A przecież nie o skąpstwo tu idzie, a o prawdziwą umiejętność obycia się bez niepotrzebnych rzeczy. W wielu mieszkaniach znajdą się meble, sprzęty i akcesoria, które są tak naprawdę niepotrzebne, a z pewnością niepraktyczne, ale ludzie mają tę właściwość, że lubią gromadzić wszelkie dobra. I tak mieszkania w tajemniczy sposób przez lata obrastają w niepotrzebne dodatki, z którymi trudno się rozstać. W starożytności żyli filozofowie, którzy znani byli ze swoich minimalistycznych potrzeb. Najsłynniejszym z nich był Diogenes, który mieszkał w beczce. Głosił on całkowitą samowystarczalność ludzką. Nie zdobył jednak szerszego poparcia. Dziś wiadomo, że w ascetycznych pomieszczeniach dobrze się śpi, ponieważ nic nie odwraca uwagi, dlatego w sypialniach znajduje się głównie łóżko. Ale niektórzy minimalizują swoje potrzeby do zera, wstawiają więc po pokoju jedynie stół, krzesła i telewizor. Ale za to prawdziwą ozdobą domu stanie się ściana, na której będą się znajdować zajmujące całą przestrzeń gipsowe płaskorzeźby lub rysunki. Mieszkańcy ascetycznych wnętrz podkreślają, że dużo łatwiej się je sprząta od tradycyjnych.
Comments are closed.